niedziela, 19 stycznia 2014

Nie mogli rozpłynąć się w powietrzu.


Mam nadzieję, że treścią nadrobiłam długość tej notki. Niestety, ze względów "technicznych" musi taka być. Miłego czytania.

~**~

czwartek, 16 stycznia 2014

Jimin.

Witam, ostatnio moje zabieganie połączyło siły z lenistwem i nie miałam czasu nawet na tak krótki post. Przedstawiam postać, która pojawiła się w ostatniej notce. Natomiast jeśli chodzi o kolejną część, myślę, że pojawi się do końca tygodnia. 

~**~


wtorek, 7 stycznia 2014

Znowu biegnę najszybciej jak potrafię.


Bardzo dziękuję mojej Ki (której blog koniecznie musicie odwiedzić click) i Zającowi (nie wiem czy to już ujawnianie danych osobowych ._.), dzięki którym liczba wyświetleń ciągle rośnie! Jestem Wam niezwykle wdzięczna. Tymczasem, pojawił się nowy komentarz, więc oto jestem z nowym postem. 

~**~

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Sathina.

Kolejny komentarz i kolejny post. Jestem naprawdę wdzięczna za wyrażanie opinii, bo to motywujące i wiem, że są osoby, które poświęciły swój czas na przeczytanie tego co napisałam. Mam nadzieję, że częściej będziecie wyrażać Wasze zdanie, a teraz zapraszam do czytania.

~**~

sobota, 4 stycznia 2014

Wierzysz w bajki?


Pierwszy komentarz i nagle siedzę z nieprzerwanym uśmiechem od 20 minut, dziękuję. Mam nadzieję, że pojawi się ich więcej, gdyż jest to dla mnie informacja co robię dobrze, a co jest nie tak jak powinno. Uciekam świętować *śmiech* i życzę miłej lektury. 

~**~

czwartek, 2 stycznia 2014

Biegnij! Szybko, zanim Cię znajdzie!

Wbiegłem po schodach na piętro i czym prędzej zamknąłem się w swoim pokoju. Nawet nie przywitałem się z rodzicami, co najwidoczniej ich zaniepokoiło, bo po chwili usłyszałem donośny głos mojego ojca, dochodzący z dołu „Wszystko w porządku?” rzuciłem krótkie „Tak” i przekręciłem klucz w zamku. Nie mogłem się opanować. Pot sprawił, że odnosiłem wrażenie jakby ubrania były moją skórą. Zdjąłem krawat i rzuciłem go na łóżko. To samo stało się z koszulą i spodniami. Spojrzałem przez okno i odetchnąłem z ulgą, jednak moje serce nie przestawało bić jak